Historia
POCZĄTKI PARAFII
Początków Parafii Św. Kazimierza Królewicza we Wrocławiu Zgorzelisku należy szukać w decyzji władz Wrocławia z drugiej połowy lat 70., kiedy to na peryferiach historycznej dzielnicy Psie Pole zaczęło powstawać duże osiedle mieszkaniowe, przylegające w swych pierwszych zabudowaniach do drogi wiodącej do pobliskiej wsi Kiełczów , stąd jego utarta nazwa Osiedle Kiełczowskie, choć urzędowo, po latach, nazwano je Osiedlem Bolesława Krzywoustego. Powstawało ono obok znacznie starszych, wolno stojących domków i willi, tworzących ni to przedmieście ni to sioło zwane Zgorzeliskiem. Jego mieszkańcy in gremio trudnili się ogrodnictwem, stąd niemalże do każdego zabudowania przylegała szklarnia, co było tak charakterystyczne dla ówczesnych peryferii wielkomiejskich. Pomimo tego, iż boom szklarniowy dawno już minął, tutaj jeszcze wiele tych szklanych „manufaktur” ogrodniczych pozostało i nadal stanowią one źródło utrzymania dla wielu rodzin..
Pierwsze bloki osiedla zaczęły się zapełniać mieszkańcami z początkiem 1977 roku, a sama rozbudowa pierwszego etapu tego osiedla trwała jeszcze przez kilka lat, by gdzieś na początku lat 80. osiągnąć liczbę około 10 tys. mieszkańców. Wywodzili się oni w dużym stopniu z pracowników dwóch wielkich zakładów tej dzielnicy: Polaru i WSK, sporo ludzi trafiło tu także z tzw. „wyburzeń” w samym mieście, zamieszkali tu także z czasem pracownicy naukowo dydaktyczni głównie z wrocławskiej Politechniki i Akademii Rolniczej. Stworzyło to konglomerat społeczności zróżnicowanej tak pod względem poziomu intelektualnego, jak i materialnego, co dla nowo powstającej parafii mogło stać się istotnym problemem w dziele jej integrowania a zwłaszcza w jakże koniecznym jej mobilizowaniu do podjęcia wysiłków, aby wzrastała tutaj cząstka Kościoła zarówno duchowego, jak i materialnego. Obawy te okazały się na szczęście płonne.
Chcąc nie chcąc, wszystkich wiernych katolików, którzy stawali się mieszkańcami tego osiedla musiała przygarnąć miejscowa parafia Św. Krzysztofa i Jakuba na Psim Polu i ówczesnemu jej proboszczowi, wraz z wikariuszami, z każdym kolejnym rokiem przybywało ponad miarę obowiązków duszpasterskich. Należało więc jak najszybciej utworzyć nową parafię na Psim Polu. Już w Wielkanoc 1982 roku ks. Staneta celebrował pierwszą Mszę św. w wybudowanej w szybkim tempie kaplicy zastępczej (prowizorycznym baraku), na wydzierżawionym od życzliwej rodziny Państwa Najberów skrawku ziemi, położonym na okazałym wzniesieniu, dominującym tu na równinnym terenie.
Po przeszło roku, w czerwcu 1983 roku metropolita wrocławski ks. kardynał Henryk Gulbinowicz skierował tu do pracy ks. Józefa Lenarta, który miał za zadanie, oprócz wszystkich codziennych obowiązków duszpasterskich, podłożyć podwaliny pod wyodrębnioną z poprzedniej struktury parafię Wrocław – Zgorzelisko i zbudować kościół wraz z obiektami towarzyszącymi. Ksiądz Józef Lenart został przyjęty przez wiernych z osiedla i Zgorzeliska życzliwie i z nadzieją i tego zaufania nie zawiódł . Rozpoczął od rozbudowy i upiększenia kaplicy pomocniczej, stworzenia sobie w jej zachodniej części prowizorycznego lokum do zamieszkania, wraz z ofiarną mamą i wikariuszami. Gdy już miał dach nad głową, mógł myśleć o sukcesywnej pracy nad formowaniem umysłów i serc coraz liczniejszej rzeszy wiernych, zwłaszcza dzieci i młodzieży oraz o czekających go inwestycjach. Ale czasy były trudne. Po stanie wojennym władze komunistyczne usztywniły swoje działania wobec Kościoła i jak tylko mogły uprzykrzały mu życie, zwłaszcza przy jego wysiłkach w budowie nowych świątyń. Ks. Lenart z wielkim trudem uzyskał przekwalifikowanie gruntu pod kościół z rolnego na budowlany. Musiał z tym udawać się aż do władz centralnych w Warszawie. W końcu się udało, ale „po drodze”, wśród napięć i niepewności był moment, że SB zagroziło nawet wysłaniem spychaczy, by zrównać z ziemią kaplicę i pomocniczą. Opatrzność Boża jednak czuwała nad tym miejscem i do tego nie doszło. Późną wiosną 1984 roku można było rozpocząć wykopy pod fundamenty domu katechetycznego. który był pilnie konieczny, aby móc z powodzeniem katechizować, pobudzać i integrować szczególnie młodzież. Budowa trwała prawie dwa lata. Przez ten czas wierni upewnili swojego kapłana, że można na nich liczyć w każdej, nawet najtrudniejszej, sytuacji. Pomagali jak mogli. Jedni ofiarami pieniężnymi, drudzy własną pracą a w przeważającej części jednym i drugim. Zanim dom katechetyczny stanął w pełnej krasie początkiem kwietnia 1986 roku kard. Gulbinowicz, po długich staraniach u władz państwowych, mógł erygować nową parafię na Psim Polu, wydzieloną z macierzystej parafii Św. Krzysztofa i Jakuba ks. Józefa Lenarta powołał na pierwszego jej proboszcza. Wydarzenie to przeszło do historii Wrocławia. Po długim rozważaniu parafia obrała za patrona św. Kazimierza Królewicza - patrona Litwy i Polski. We Wrocławiu była to pierwsza świątynia pod tym wezwaniem a uzasadniało je jeszcze położenie parafii, najbardziej wysuniętej w tym mieście na północny wschód, właśnie w kierunku państw bałtyckich. W niecałe półtora roku od tego wydarzenia otwarto podwoje domu katechetycznego, który poświęcił ks. kardynał Gulbinowicz. Miało to miejsce 31 października 1967 roku. Przed księdzem proboszczem Józefem Lenartem stanął główny cel jego kapłańskiego życia – budowa kościoła.
Minęło równo dziesięć lat – 13 grudnia 1997 r.- gdy w jeszcze nie w pełni ukończonej świątyni odprawiona została pierwsza Msza św., którą celebrował, zapewne równie szczęśliwy jak tutejsi duszpasterze i wierni, ks. kardynał Henryk Gulbinowicz. Metropolita Wrocławski, wspierający nie tylko duchowo ks. proboszcza, znał jak nikt inny trudną drogę od pierwszych prac ziemnych po zwieńczenie sklepienia tej okazałej, trzynawowej świątyni, którą projektował, podobnie jak dom katechetyczny, architekt mgr inż. Leszek Michalak. Książkę można by napisać o poświęceniu, oddaniu i szczodrości parafian przez te kilkanaście lat wznoszenia materialnego, widomego znaku ich głębokiej wiary i oddania Panu Bogu. Zawsze był z nimi w tym szlachetnym utrudzeniu ksiądz proboszcz Józef Lenart – roztropny, oszczędny i przewidujący budowniczy. Dbający z pedanterią o to, by każdy najdrobniejszy nawet element tworzonego dzieła został wykonany zgodnie z projektem i zasadą sztuki budowlanej.
Lecz miał na głowie nie tylko budowę, ale całość życia religijnego. Każdego roku co najmniej dwa razy odbywały się rekolekcje a dwukrotnie w roku 1986 i 1999 miały miejsce Misje Święte, które na trwałe pozostały w umysłach i sercach parafian. A te nieprzeliczone, zwłaszcza w latach 80.i 90., chrzty najmłodszych, dopiero co narodzonych dzieci Bożych i te Komunie św. odbywane często na raty, w dwóch turach, majowych niedziel, gdyż tak liczne wówczas było potomstwo młodych, rozwojowych małżeństw zamieszkujących to osiedle. Obecnie daje się wyraźnie odczuć spadek urodzeń a co za tym idzie: roczniki „pierwszokomunijne” są coraz mniej liczne. Dotyczy to zresztą całego polskiego narodu i staje się przedmiotem troski Kościoła.
W trakcie tej pierwszej Mszy św. ks. kardynał poświęcił kościół, w rok później (25.X.1998 r.) nawiedził ponownie parafię, przewodniczył Mszy św., jak zawsze wlał otuchę w serca i poświęcił wieżę kościelną wraz z krzyżem, majestatycznie górującym nad całą okolicą.
Każdego roku od erygowania parafii uroczyście obchodzone są odpusty w dniu wspomnienia patrona parafii, św. Kazimierza Królewicza. Jeden z tych odpustów, 4 marca 2000 r., szczególnie zapadł w pamięć wiernym. Ten odpust w roku jubileuszowym uświetniła obecność wrocławskiego biskupa pomocniczego Edwarda Janiaka. Dostojny gość przewodniczył liturgii Mszy św., w trakcie której udzielił sakramentu bierzmowania, poświęcił obraz Patrona wspólnoty i erygował Drogę Krzyżową.
Punktem kulminacyjnym tego dzieła Bożego był dzień KONSEKRACJI KOŚCIOŁA. Miało to miejsce 10 listopada 2002 roku. Wielu dostojnych gości zaszczyciło wówczas parafię a wśród nich, jak zawsze przez te znojne lata budowy, przybył ks. kardynał Henryk Gulbinowicz Metropolita Wrocławski, który był głównym celebransem tych uroczystości i jego ręce namaszczały szczególne miejsca nowej świątyni, zgodnie z wymogami liturgicznymi tego obrzędu.
Od tego czasu ks. prałat Józef Lenart cierpliwie i systematycznie poszerza wewnętrzne wyposażenie kościoła (m.in. nowe, solidne ławki, okazałe żyrandole w nawie głównej, przestronne i wygodne konfesjonały, znamionujące wysoki kunszt stolarskiego rzemiosła) nie zapominając przy tym o jego wyglądzie zewnętrznym. Ostatnio, jego dumą, stało się oświetlenie wspomniane go już krzyża na wieży kościelnej, przez co emanuje on swoją dostojnością także nocą.
Podczas kolędy duszpasterskiej ks. proboszcz trafił do młodego małżeństwa w blokach wybudowanych przez Intakusa. Usłyszał tam słowa, które napełniły go ogromną radością. Młodzi ludzie zwierzyli mu się, że pewnego, jesiennego wieczoru ubiegłego roku dostrzegli świetlisty krzyż na wieży kościelnej i urzeczeni jego blaskiem postanowili codziennie, wpatrując się w jego iluminację, odmawiać akt strzelisty: "Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!".
Historia w datach!
Parafia położona jest na północy rozległego Wrocławia. W starej dzielnicy o historycznej nazwie Psie Pole. W tej najdawniejszej części, zwanej po dzień dzisiejszy Zgorzeliskiem, mieszkali i nadal mieszkają ludzie pracujący w rolnictwie podmiejskim i ogrodnictwie. Na sąsiednich terenach zaczęły wyrastać bloki. Pierwsze zbudowano w 1979 roku. Powstało osiedle mieszkaniowe – Bolesława Krzywoustego, nazywane potocznie od swojej głównej ulicy – osiedlem Kiełczowskim. Na przełomie lat 70. i 80. rozrosła się miejscowa parafia na Psim Polu. Ks. Marian Staneta postawił na uzyskanym w dzierżawę terenie prowizoryczny barak dla niedzielnych Mszy św.
1982 r. (Wielkanoc)
Ks. Marian Staneta celebrował pierwszą Mszę św. w wybudowanej w szybkim tempie prowizorycznej kaplicy (w czasie stanu wojennego).
1983 r. (22 czerwiec)
Metropolita wrocławski kardynał Henryk Gulbinowicz skierował do pracy duszpasterskiej ks. Józefa Lenarta, który zaczął mozolne kładzenie podwalin pod nową parafię.
1984 r. (wiosna)
Rozpoczynają się wykopy pod fundamenty domu katechetycznego.
1986 r. (4 marzec)
Odpust parafialny, któremu przewodniczył ks. Bp Józef Pazdur. W 600 lecie chrztu Litwy, w święto św. Kazimierza, podczas pierwszego odpustu parafialnego Bp Józef Pazdur intronizował obraz Patrona tworzącej się parafii w maleńkim prezbiterium jej pierwszej kaplicy, ku radości licznie zebranych wiernych na czele z Proboszczem Józefem Lenartem, który cieszył się, że o to posunęła się znowu o krok dalej budowa żywego Kościoła – nowej parafialnej rodziny.
1986 r. (7 kwiecień)
Erygowano nową parafię pod wezwaniem św. Kazimierza Królewicza.
1987 r. („Nowe Życie”, nr 24)
Kiedy nastąpi finał planów i zamierzeń?
„ Proboszcz znany z pracowitości i pogody ducha, ale niewątpliwie uparty, jak wszyscy górale beskidzcy, nie tylko ci gdzieś spod Wadowic, ale – jak ks. Lenart – spod Żywca, marzy, że na rok dwutysięczny, na jubileusz milenium naszej wrocławskiej archidiecezji i na jubileusz 2-tysiąclecia chrześcijaństwa”. (artykuł: Ks. Henryk Szarejko „Marzenie roku dwutysięcznego”.
1987 r. (31 październik)
Uroczystość poświęcenia domu katechetycznego przez metropolitę wrocławskiego Kardynała Henryka Gulbinowicza. Dom budowano 2.5 roku.
1988 r. (czerwiec)
Otrzymano pozwolenie na budowę kościoła. Na terenie dzisiejszego kościoła rósł sad owocowy a w miejscu kaplicy św. Józefa był staw, w którym przez wiele lat kumkały żaby.
1988 r. (1 lipiec)
Budowę kościoła rozpoczęto wytyczeniem ław fundamentowych.
1988 r. (22 lipiec)
Rozpoczęła się budowa świątyni. Pierwszą symboliczną łopatę wbił w grunt Jerzy Mijalski (ówczesny parafianin) pod nadzorem Proboszcza ks. Józefa Lenarta, inż. Zbigniewa Alberskiego i obecna była liczna grupa parafian, którzy bardzo ochoczo przyszli pomóc w robotach budowlanych. Kierownikiem budowy został inż. Zbigniew Alberski. Fundamenty były wykonywane przez okres ponad dwóch lat (od 22.07.1988 roku do 31.08.1990 r.). Teren pod budowę kościoła był stokiem o różnicy wysokości 3.5 m na długości 45 m. Piętnaście procent placu pod budowę kościoła stanowił teren byłego stawu, w którym zalegało bagno.
1990 r. (31 sierpień)
Koniec budowy fundamentów. Przygotowanie betonu odbywało się w betoniarkach na placu budowy. Do wylania fundamentów kościoła zużyto 698 m\3 betonu (16000 taczek) i 48,5 ton stali zbrojeniowej. Przy realizacji fundamentów pracowało łącznie 1860 osób. Wielu parafian pracowało w czasie urlopu wypoczynkowego. Wielu parafian w upale i w zmęczeniu, po pracy własnej przychodziło na budowę. Tak liczny udział parafian w budowie fundamentów naszej świątyni pozwolił na sprawne wykonanie tego gigantycznego przedsięwzięcia. Cegły na budowę: Ks. Proboszcz Józef Lenart wspomina, jak z ówczesnego urzędu zaopatrzenia na podanie o 50 tysięcy cegieł – dostał przydział na 500 sztuk.
1997 r. (grudzień)
Uroczyste poświęcenie budowy nowej świątyni
przez Jego Eminencję Henryka Kardynała Gulbinowicza Metropolitę
wrocławskiego. Ważniejsze dane techniczne kościoła:
Długość zewnętrzna kościoła wynosi 45.75 m.
Szerokość zewnętrzna kościoła wynosi 31.80 m.
Długość nawy głównej wynosi 41.85 m.
Wysokość wieży kościelnej wynosi 25.85 m.
Wysokość kościoła z krzyżem wynosi 30.5 m.
2000 r. (4 marzec)
W czasie uroczystości odpustowej odbyło się: poświęcenie w ołtarzu głównym obrazu św. Kazimierza, erygowanie Drogi Krzyżowej i młodzież przyjęła sakrament bierzmowania. Przewodniczył uroczystości ks. Bp Edward Janiak (wrocławski Biskup Pomocniczy). Poświęcono także okazały żyrandol w nawie głównej. Biskup Edward Janiak zauważył, że ten odpust parafialny jest szczególny, bo przypada w Roku Jubileuszowym. Z uznaniem mówił o zapale wiernych w budowę kościoła pod przewodnictwem ks. Proboszcza Józefa Lenarta, który był chwalony szczególnie za upór i konsekwencję w działaniu przy kierowaniu parafią.
2002 r. (10 listopad)
Konsekracja nowego kościoła przez Kardynała Henryka Gulbinowicza. Arcypasterz podkreślił, że parafia zaczęła powstawać równo 600 lat po śmierci św. Kazimierza, a konsekracja odbyła się 400 lat po ogłoszeniu Kazimierza Jagiellończyka świętym. 3-nawowy kościół mieści jednorazowo 3 tysiące wiernych.
„Finis koronat opus”
W tych prostych słowach zamknąć można wielkie dzieło budowy wrocławskiej świątyni; dzieło, któremu od samego początku przewodniczył i prowadził ks. prałat Józef Lenart, otoczony ofiarnymi parafianami.
2004 r. (29 czerwiec)
Ks. prałat Józef Lenart stanął przy ołtarzu, by w uroczystej Eucharystii podziękować Bogu za 40 lat kapłańskiego życia.
2005 r. (6 listopad)
Metropolita ks. Abp Marian Gołębiewski dokonał poświęcenia nowych elementów wyposażenia świątyni: ołtarza bocznego ku czci Miłosierdzia Bożego, dwóch witraży w prezbiterium (witraż z wizerunkiem Jana Pawła II i witraż z wizerunkiem św. Józefa), obrazów przedstawiających św. Ojca Pio i św. Faustynę Kowalską, krzyża ołtarzowego oraz krzyża misyjnego stojącego obok kościoła.
2007 r. (5 maj)
W sobotę o godz. 17:00 J.E. ks. Kardynał Henryk Gulbinowicz udzielił młodzieży Sakrament Bierzmowania. W czasie homilii Kardynał pogratulował parafianom tak pięknej świątyni, która jest dowodem wiary i umiłowania Boga. Kardynał pochwalił ks. Proboszcza za pracę wśród parafian i wytrwałość w tym trudnym dziele budowy świątyni.
2007 r. (13 maj)
Ks. Prałat Józef Lenart przewodniczył uroczystej Mszy św. o godz. 10:00 w czasie której dzieci z 2 klas przystąpiły do I Komunii świętej. Jako swój dar komunijny dzieci ufundowały do kaplicy św. Józefa nowe tabernakulum.
2007 r. (23 wrzesień)
Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Marian Gołębiewski poświęcił nowy pomnik Sługi Bożego Jana Pawła II, który został umieszczony przed naszą świątynią. W czasie uroczystej Mszy św. zostały poświęcone także nowe witraże w nawie głównej.





