Aktualności

Śladami św. Kazimierza

05.03.2017
Był gorący, lipcowy dzień, gdy wąską ścieżką szliśmy do położonego na wzgórzu zamku. Nie przypuszczaliśmy, że za chwilę znajdziemy się w szkole, w której uczył się św. Kazimierz - wnuk Jagiełły.

Dobczyce to położone wśród wzgórz miasteczko w Małopolsce. Na jednym ze wzgórz, nad rzeką Rabą, już w XIV w. istniał zamek. Do dziś zachowały się malownicze ruiny, a piękna dodają im wody jeziora Dobczyckiego, które otaczają wzgórze zamkowe.

W średniowieczu zamek należał do dóbr Króla Polski, toteż nie dziwi fakt, że Kazimierz Jagiellończyk właśnie w Dobczycach utworzył akademię dla swoich synów, by kształcili się tu pod czujnym okiem Jana Długosza. Przypomnijmy, że Kazimierz Jagiellończyk, syn Władysława Jagiełły, był królem, który w wojnie 13-letniej ostatecznie rozgromił Krzyżaków, a patron naszej parafii św. Kazimierz Królewicz był jednym z jego 6 synów (a mieli jeszcze 7 córek).

Zamek w Dobczycach był zatem miejscem, w którym św. Kazimierz uczył się przez 3 lata wraz ze swymi braćmi. Obecnie w dawnej kaplicy zamkowej znajduje się duży obraz św. Kazimierza, który starszym parafianom od razu wyda się znajomy: taka sama kopia znajdowała się w naszej starej kaplicy - baraku. W dobczyckiej kaplicy zamkowej jest on pięknie położony: tuż za ołtarzem znajduje się wielkie okno, na którym właśnie jest ten obraz, a za oknem rozciąga się tafla jeziora.

W miejscu tym przebywał również kard. Karol Wojtyła, który - jak sam pisał - zwiedzał zamek „ze wzruszeniem i przejęciem”.

Obecnie zamek jest restaurowany i mieści się w nim muzeum. Miejsce jest ciekawe, a z zamkowych murów rozciągają się przepiękne widoki na jezioro i okolice. Tuż obok mieści się skansen prezentujący dawne życie na wsi. Urokliwy jest również malutki rynek Dobczyc, w którym można zjeść lody miejscowej roboty i w letnie, niedzielne popłudnie poczuć leniwą atmosferę małego miasteczka.

Piotr Surowiecki

(artykuł opublikowany kilka lat temu w parafialnym miesięczniku "U św. Kazimierza")